HISTORIA (cz.1)
BOLESŁAWIECKIEGO KLUBU ŻEGLARSKIEGO
20 LUTEGO 1988 roku, kilkunastu bolesławieckich sympatyków żeglarstwa, wywodzących się głównie, choć nie tylko z Harcerskich Drużyn Wodnych, postanowiło powołać do życia KLUB ŻEGLARSKI. Intencją pomysłodawcy, Ryszarda Skawińskiego ps. TOLEDO, było umożliwić wszystkim chętnym żeglarzom oraz sympatykom żeglarstwa, którzy ze względu
na wiek nie mogą uprawiać tej dyscypliny sportu w drużynach harcerskich, dalej cieszyć się wraz z rodzinami przygodą na wodzie. Informacja o spotkaniu żeglarzy i sympatyków pojawiła się w lokalnej prasie oraz na licznych plakatach w mieście. Spotkanie-zebranie odbyło się w Klubie PEGAZ dnia 20 lutego 1988r. o godz. 17-ej, na które przyszły 72 osoby, w tym 43 żeglarzy z uprawnieniami, pozostali sympatycy postanowili zapisać się do powstałego Klubu. Ponieważ klub nie mógłby istnieć bez sprzętu żeglarskiego, a nie było takiego, zaproszono także Komandora Harcerskiego Klubu Żeglarskiego Zdzisława Czyżowicz. Odbyły się między innymi wybory władz Klubu, tj. Zarząd, Komisja Rewizyjna i Koleżeńska, Komisja Dyscyplinarna.
Do zarządu Klubu weszli i objęli następujące funkcje: Jacek Nesler -Komandor Klubu, Krzysztof Struczyk -V-ce Komandor, Bogdan Mazurkiewicz -Sekretarz, Zenon Pińczuk -Skarbnik, Jan Mielniczak -Kierownik Wyszkolenia Żeglarskiego, Ryszard Skawiński -Sprawy organizacyjne, Wiktor Stański – Bosman. Przewodniczącym Komisji Rewizyjnej został Stanisław Szypulski. Na zebraniu uchwalono Statut Klubu, Regulamin Członkowski
Klubu oraz powołano sekcje zainteresowań:
1)ŻEGLARSKĄ ,
2)WINDSURFINGOWĄ ,
3)KAJAKOWĄ.
Następnie BKŻ podpisał porozumienie z Komandorem HKŻ, na mocy której mogliśmy pływać wzajemnie na sprzęcie żeglarskim należącym do obu klubów. Każdy członek Klubu musiał przepracować przed sezonem 40 godz. przy łodzi, do której został przypisany. Po zarejestrowaniu Klubu , JOZŻ przekazał nam w dzierżawę nowy jacht klasy Omega tzn. Ostródę, ochrzczoną po jakimś czasie imieniem JACEK (od imienia pierwszego Komandora Klubu), która do dziś stanowi sztandarową jednostkę szkoleniowo-rekreacyjną naszego Klubu.
Rozpoczęliśmy działalność na sprzęcie wypożyczonym. Bardzo ciekawa była współpraca z Zakładem „INCO” Veritas z Nowogrodźca. Dzięki współpracy z Władysławem Czyżowicz – pracownikiem tego zakładu mogliśmy przez kilka lat bezpłatnie korzystać z łodzi typu „Orion” o wdzięcznej nazwie „Obłoczek”. Wielu naszych członków zwiedziło dzięki temu Mazury. W pierwszym roku oprócz „Obłoczka” na Mazury wyjechał obóz żeglarski dla naszej młodzieży. Obóz pływał na 2 łodziach typu omega i jednej dużej typu DZ. Komendantem tego obozu był kol. Piotr Ratajczak. W tym samym roku wysłaliśmy 9 uczestników na obóz szkoleniowy do Kamienia Pomorskiego.
Pierwsze dwa sezony wspólnie z Harcerzami pływaliśmy na akwenie Kunice k/Legnicy, po nawiązaniu współpracy z LOK Legnica. Tam przewieźliśmy naszą łódkę oraz trzy harcerskie. Tam też odbyły się 2 pierwsze kursy żeglarskie organizowane przez Jana Mielniczaka.
Następnie po zrekultywowaniu żwirowni Krępnica, wspólnie z I Kołem Wędkarskim z Bolesławca, otrzymaliśmy zgodę od Urzędu Gminy Wiejskiej Bolesławiec na korzystanie z tego akwenu .
W 1991r. przy pomocy Zakładu „Zielonogórskie Kopalnie Materiałów Mineralnych” zbudowaliśmy wspólnie z HKŻ przystań żeglarską oraz metalowy pomost. Głównymi konstruktorami i budowniczymi pomostu byli koledzy Jan Mielniczak i Wiktor Stański. Na przystani żeglarskiej harcerze zainstalowaliśmy maszt flagowy (podarowany im przez Zakład „POLFA” oraz „bosmanówkę”, zaadoptowaną z nadwozia „Osinobusa”. Nadwozie prawie nowe bo 2 letnie zostało załatwione przez Z. Czyżowicza dla harcerzy od Zakładu Płytek Ceramicznych „Przyborsk” w Gierałtowie. Dostosowali nam to nadwozie pracownicy „Polfy”. Współpraca z ówczesnym dyrektorem panem Stanisławem Kozłowskim była wspaniała. Kotwicę dostaliśmy od „Żwirowni” tak samo jak materiały na pomost żeglarski.
Tu przez kolejne lata odbywały się pływania i szkolenia na stopnie żeglarskie, poprzedzone uroczystościami rozpoczęcia sezonu żeglarskiego. Przeprowadziliśmy przy pomocy harcerzy trzy kursy na stopień żeglarza jachtowego. W pierwszym kursie prowadzonym przez Jasia Mielniczaka szkoliło się na 6 omegach i rai 8 wacht po 4 osoby. W sumie 30 uczestników zdobyło” szlify” żeglarskie na tym kursie. Był to wielki wysiłek organizacyjny, którego nie udało się powtórzyć. Następne kursy żeglarskie na Krępnicy organizowali harcerze, którzy mieli młodą kadrę sterników, mających czas na wakacjach. Równolegle z tym pierwszym kursem żeglarskim na Krępnicy harcerze zorganizowali kurs na sternika jachtowego który odbył się zgodnie z przepisami na łodzi typu „Trener” na akwenie „Witka” k/Bogatyni. Na tym kursie patenty zdobyło 9 członków naszych klubów. Wśród pierwszych kursantów byli m.in. Stanisław Kozłowski, Bogdan Biały, aktualny Komandor HKŻ Dariusz Rataj, Paweł Adamowicz. Następny kurs na sternika nasze kluby zorganizowały w 1992 r. Na trzecim z kolei kursie absolwentem był m. in aktualny Komandor naszego klubu Darek Szymala.
Nie tylko pływaliśmy po ” Krępnicy”. Trzy kolejne sezony pływaliśmy na Mazurach już nie na „Obłoczku”, a na harcerskiej kabinówce „Foka 2”, co 10 dni wymieniając rodzinne załogi, podobnie również żeglowaliśmy po morzach, tj: Adriatyku, wokół wyspy Krk, gdzie przewieźliśmy wynajęty jacht klasy Venus, jeden, a następnie drugi. Kolega „Toledo” zajmował się organizacją w/w komercyjnych rejsów morskich, które sam wymyślił, zorganizował transport łodzi, zebrał sterników na rejsy i wiele załóg. Rejsy te były jego wielkim osiągnięciem i trwały przez wiele lat. Wzięło w nich udział setki żeglarzy z Bolesławca i innych miast. Wyjazdy do ówczesnej Jugosławii, mogły odbywać się dzięki pomocy i dużemu wsparciu przez Honorowego Członka Klubu, Dyrektora Zakładu Polfa, Pana Stanisława Kozłowskiego.
W 1992 roku zmieniły się władze Klubu. W drugiej kadencji Komandorem został kol. Toledo z zastępcą Janem Mielniczakiem.
Po jakimś czasie, w wyniku wyjazdu z Bolesławca i zagranicę Komandora i innych kilku kolegów, klub „zwolnił” swoją statutową działalność. Nastała długo trwająca recesja, do momentu kiedy w 1997 kol. Darek Szymala-dzisiejszy Komandor przejął dowodzenie Klubem z zastępcą Zdzisławem Czyżowiczem. Do Klubu zaczęli napływać, nowi członkowie. Od tego momentu odbywają się regularnie zebrania Klubu, w pubie” Pegaz” u Marka Zygi. W 1998 klub zakupił jacht pełnomorski w Chorwacji. Był to jacht typu „Najade lux” o nazwie „Kraja”. Zakup tego jachtu, a następnie naprawa w porcie Rovinji było wspaniałą przygodą. Używaliśmy tego jachtu przez 5 sezonów, przeżywając wiele wspaniałych przygód. Zaczęliśmy pływać z portu Rovinji, po czym przenieśliśmy się na 2 lata do Puli. Z Puli przepłynęliśmy do Zadaru, by po roku popłynąć na północ do Słowenii, by po sezonie wrócić znowu do Puli, gdzie jacht sprzedaliśmy. Po tych kilku sezonach okazało się, że chcemy pływać na nowszym i większym sprzęcie. Nawiązaliśmy współpracę z firmą „Meridijan” z której czarterujemy łodzie. W Zadarze uczestniczyliśmy w szkoleniu skiperów w 2004 r. w szkoleniu na „Voditiela Brodicy” w 2005 r. Odbyliśmy przez ostatnie lata wiele wspaniałych rodzinnych rejsów w Chorwacji. Z ciekawszych nierodzinnych rejsów warto wspomnieć wspólny z harcerzami rejs w 2004 r. na dwóch jachtach 9 osobowych , oraz tegoroczny rejs z kwietnia, gdzie na 4 jachtach płynęło 33 żeglarzy.
Ostatni rok szkolny był bardzo owocny, gdyż oprócz rejsów rodzinnych, odbył się w/w rejs na 4 jachtach, a także mieliśmy wspaniały rok szkoleniowy, gdyż na naszych szkoleniach zdobyto 5 patentów żeglarza jachtowego, 9 patentów sternika jachtowego, 8 patentów Voditiela Brodicy i 8 patentów sternika motorowodnego.
Do ciekawych form tych zebrań towarzyskich, należą, słynne już uroczyste spotkania Bożonarodzeniowe i Wielkanocne. Tu członkowie Klubu, wraz ze swoimi Rodzinami, przy wspólnie zastawionym stole składają sobie życzenia.. W klubie „Pegaz” odbywają się zaś uroczystości z okazji zakończenia i rozpoczęcia kolejnego sezonu żeglarskiego, uświęcone występami znanych polskich wykonawców shant takich jak : Jurek Prębski, Andrzej Korycki, Róża Wiatrów, Sławek Zimniak i innych.
Bardzo ciepło wspominamy oba koncerty Jurka Porębskiego i Andrzeja Koryckiego. Owocnie układa się współpraca z kapitanami Yacht Klubu Marynarki Wojennej „Kotwica” Maciejem Maciejewskim i Piotrem Ostrowskim. Planujemy wspólnie wystąpić w regatach jachtów pełnomorskich w Chorwacji, ale na razie musimy trochę potrenować pod ich czujnym okiem. Jak wygramy Puchar Adriatyku, to przymierzymy się do Pucharu Ameryki.
Sprawozdanie z działalności Klubu za lata 1998- 2007
W trakcie tego okresu wyszliśmy szeroko w strefę kursów. Zorganizowaliśmy:
- 3 kursy na żeglarza jachtowego na naszej bazie w Krępnicy. W tym roku 7 osób.
- 3 kursy na sternika jachtowego – jeden na jeziorze sławskim, drugi w na Witce w Zgorzelcu , trzeci w Chorwacji. W tym roku 13 osób.
- 3 kursy na sternika motorowodnego na naszej bazie w Krępnicy. W tym roku 47 osób.
- Kurs radiooperatora. W tym roku 15 osób
- Kurs na Voditiela Brodicy w Chorwacji – 7 osób.
Przybyło nam oprócz tego:
- 5 sterników morskich: Zdzisław Lach, Darek Szymala, Marek Zyga, Bogdan Solski, Władysław Czyżowicz.
- 2 kapitanów jachtowych Zdzisław Czyżowicz, Dariusz Szymala.
- 1 kapitan motorowodny Zdzisław Czyżowicz.
Myśl Ryśka Skawińskiego o pływaniu w Chorwacji udało nam się z powodzeniem kontynuować i dalej rozwijać. Pływamy masowo na Adriatyku. Pierwszym krokiem było wywiezienie przez Toledę do Chorwacji 2 łodzi typu Venus.
Następnym krokiem było kupienie przez członków klubu jachtu Kraya, na którym pływaliśmy przez kilka lat.
Po sprzedaży jachtu (za pieniądze włożone przez klub w Krayę kupiliśmy 2 łodzie 470) pływaliśmy indywidualnie, rodzinnie i klubowo na jachtach czarterowanych w Sukośanie koło Zadaru. Ostatnie 2 największe akcje to 2006 r 33 osoby na 4 jachtach 8 osobowych. 2007 r. jednocześnie 6 jachtów na 48 osób, oprócz tego 1 jacht tydzień wcześniej i 2 jachty tydzień później razem 72 osoby.
Wzięliśmy z sukcesami udział w regatach w Chorwacji : w 2005 r. zajęliśmy 4 miejsce, w 2007 II miejsce.
W 2007 roku wzięliśmy udział w 2 rejsach na „Zawiszy Czarnym” – w marcu na Bałtyku płynęło 3 osoby, w grudniu na morzu śródziemnym 8 osób.
Prowadzimy od półtora roku szkółkę pływacką na 90 osób.
W tym roku z zarobionych pieniędzy udało się kupić 2 kontenery morskie na bazę na Krępnicy, dzięki czemu udało nam się uniezależnić hangarowo.
W roku ubiegłym za sprzedaną łódkę 470 i składki członków kupiliśmy regatową Omegę „Darek”. Także w 2006 r. z myślą o rozwoju młodych żeglarzy członkowie klubu kupili dla klubu 7 jachtów regatowych „Optymist”.
W 2006 r. po 15 latach dzielnej służby zatonął pomost na Krępnicy. Po kilkukrotnej reanimacji i kapitalnym remoncie udało nam się postawić go znowu. Niestety zaczyna znowu tonąć, potrzebna następna reanimacja. Udało nam się zorganizować ewidencję godzin bosmańskich, książkę pływań.
W tym sezonie mieliśmy pecha do sprzętu: była kradzież masztu od Darka oraz połamanie masztu od Jacka, dobiło sezon rozbicie burty w 470. Jacek już pływał, Darka trzeba tylko złożyć, Senior w trakcie remontu.
TAK BYŁO DO 2008 R. , A PÓŻNIEJ DOPIERO SIĘ ZACZŁĘŁO….
2009: Powstaje Stowarzyszenie Yacht Club Bolesławiec
-Kwietniowy rejs w Chorwacji z Puli na 13 jachtach- 112 osób.
– pierwszy rejs na Karaiby 2 jachty – 16 osób
– udział w Operacji Żagiel na jachcie Marynarki Wojennej „Sarmata” – 2 etapy po 8 osób – Gdynia- Sant Petersburg- Gdynia (witał nas osobiście Putin i mówił o nas -tawariszcz -czyli mamy kumpla w Moskwie), dowódca Darek Szymala.
Lata następne to:
– coroczne rejsy kwietniowe na różnych akwenach- Chorwacja, Grecja, Hiszpania, Włochy, Francja
– rejsy egzotyczne w zimie – 2 razy Karaiby, 2 razy Seszele, Polinezja, Madagaskar, Kuba
Nowszą historię trzeba dokładnie opisać Może warto się zmobilizować i złożyć artykuł do Rocznika Bolesławieckiego , żeby została taka informacja na wieki- z okazji 20 lecia klubu, był taki artykuł.
Autor
Zdzisław Czyzowicz
